Bieszczadzkie wędrowanie

 

Biesy styczeń 2013 (23)

Połonina Wetlińska

Dwa lata temu narodziła się nowa tradycja… po raz kolejny zorganizowaliśmy wspólne urodziny i po raz kolejny padło na Bieszczady. Szczęśliwie przypadają one na miesiące zimowe (choć szczerze nie wszyscy z tego powodu skaczą na uszach), a więc nie ma problemu z miejscem w schroniskach o tej porze roku. Zdecydowaliśmy się pierwszą noc spać w Chacie Jaworzec, natomiast drugą na Połoninie Wetlińskiej w „Chatce Puchatka”. Oba schroniska mają swój niepowtarzalny klimat, to po prostu cudowne miejsca.

Wysiadamy z autobusu (relacji Sanok – Wetlina) w Kalnicy, udajemy się na małe białe szaleństwo na stoku… niektórzy poprzestają na oślej łączce w związku ze swoim zerowym doświadczeniem na tym polu. Zabawa jest przednia, co jest wprost proporcjonalne do ilości siniaków na całym ciele. Taka dawka świeżego powietrza dobrze zrobiła przed czekającym nas biforem urodzinowym.

Domowe ogórki, smalec tzw. wersja „na bogato”, ziołowe specyfiki i inne nalewki umilały i tak sympatyczny wieczór. Późnym wieczorem dociera do nas druga część solenizantów i ich gości i dalej przy kominku czas mija wolno w rytmie wspomnień z podróży i snutych marzeń na przyszłość.

Najpiękniejszy prezent urodzinowy to pogoda jaką zafundowała nam przyroda następnego dnia – słoneczny dzień, delikatny mrozik i piękne widoki podczas spaceru Połoniną Wetlińską. Od paru lat jeżdżę w Bieszczady, ale to co nam sprezentowała natura pod wieczór to coś nieprawdopodobnego, jeszcze moje oczy czegoś takiego nie widziały. Doliny zalane chmurami, tylko wystające szczyty wokół nas, zachodzące słońce, cisza, delikatny wiatr znad połonin… to wszystko nie pozwoliło ruszyć się z miejsca przez dwie godziny i zamknąć buzi z zachwytu, a jednocześnie wypowiedzieć słowa…

Biesy styczeń 2013 (45)

Osadzki na Połoninie Wetlińskiej

Biesy styczeń 2013 (57)

Osadzki na Połoninie Wetlińskiej

Po zachodzie słońca ruszamy się jednak z miejsca bo zaczęło się robić zimno. Przy świetle gwiazd i księżyca docieramy do „Chatki Puchatka” – ciepłe miejsce, z dobrymi gospodarzami, skąd podziwiać można przepiękne zachody i wschody słońca. Oprócz nas i gospodarzy jest jeszcze trójka turystów.

Wieczór mija przy dźwiękach gitary. Podczas śpiewania „Lipki” schronisko aż się trzęsie… z radości oczywiście. Pogryzając chleb ze smalcem, popijając małe co nie co snujemy opowieści i marzenia na przyszłość.

Biesy styczeń 2013 (86)

Widok na Połoninę Caryńską

Termin wyprawy: styczeń 2013
Czas: 3 dni
Trasa: Kalnica – Schronisko Jaworzec – Połonina Wetlińska – Schronisko Chatka Puchatka – Przełęcz Wyżna



One Comment

  1. Marek wrote:

    Właśnie wczoraj było podobna pogoda