sylwestrowo w Bieszczadach

Bieszczadzka kraina śniegu

Bieszczadzka kraina śniegu

Historia tego sylwestra jest krótka.  Nie wiedzieć czemu ten dzień zawsze przychodzi z zaskoczenia i nie ma go kiedy zaplanować. Ale z drugiej strony niespodzianki też są fajne. Pakujemy się rano w samego sylwestra, łapiemy stopa w Bieszczady i … jakoś to będzie. Mamy ze sobą ciepłe kalesony, jeszcze cieplejszy śpiwór, namiot i dużo optymizmu i nadziei na przywitanie Nowego Roku z jakimiś dobrymi widokami – bieszczadzkimi widokami. Pięknie w tych Bieszczadach. Śniegu co nie miara, drzewa aż się uginają pod jego ciężarem, do tego w kontraście niebieskie niebo… jak w bajkowej krainie śniegu. Udało nam sie dojechać do Brzegów, a więc stąd idziemy na szlak na Połoninę Wetlińską, z myślą, że napijemy sie tam gorącej herbaty i poczłapiemy sobie gdzieś dalej.

W drodze na Wetlińską

W drodze na Wetlińską

Po drodze rozglądamy sie za jakimś dobrym, perspektywicznym miejscem na namiot, ale jakoś tak zawsze jest, że najlepsze miejsce pod namiot jest za następnym zakrętem. Gdy dochodzimy na szczyt Wetlińskiej, widoki przysłaniają chmury, wiatr mocno wieje. Zachodzimy do Chatki na herbatę… i jakoś tak wyszło, że znalazlo się miejsce dla dwóch turystek przy piecu, więc z przyjemnością zostajemy.  Czy można w piękniejszym mijescu przywitać Nowy Rok?

Chatka Puchatka

Chatka Puchatka

Termin: grudzień 2012
Czas: 2 dni
Ekipa: Madzia, Goł



One Comment

  1. Marek wrote:

    … I jakoś tak wyszło… :)