Pieczone kasztany w Skopje (Macedonia)

 Skopie_2012 (9)Wracając z wyprawy po Bałkanach, tak na zakończenie wstąpiliśmy do Skopje – stolicy Macedoni, aby zjeść pieczone kasztany w samym rynku. Jest to miasto o tyle ciekawe, ze jeszcze nie tak bardzo popularne wśród turystów jako miejsce destynacji podróży. Niemal całkowicie zostało zniszczone w trzęsieniu ziemi w 1963 r. podniosło się z ruin, a większość mających świadczyć o jego wielkiej przeszłości budynków jest wznoszonych w ramach projektu „Skopje 2014″, którego celem jest przekształcenie miasta w nowoczesną, atrakcyjną pod względem biznesowym i turystycznym stolicę europejską. warto zatem udac się tam wcześniej  niż tlumy ludzi i mieć tą szansę zachwycić sie tym miastem przed jego komercjalizacją.

Kamienny Most, ten z herbu

Kamienny Most, ten z herbu

Zajeżdżamy tam juz w nocy. Miasto jest pięknie oświetlone. Budynki robią wrażenie, wygląda jak stare i zabytkowe. Ale jak się wejdzie wgłąb, to widać, że większość tych budowli jest nowych, praktycznie miasto jakby było budowane od podstaw – jeden wielki plac budowy (dźwigi i inne maszyny przeciez nie były owietlone, to ich widać nie było). Przechodzimy przez kamienny most nad rzeką Wardar łączący starą i nową część miasta (który jest w herbie miasta), a który ma znaczenie symboliczne. W średniowieczu był centrum najważniejszych wydarzeń historycznych oraz… egzekucji. Mimo nękających miasto nieszczęść i trzęsień ziemi, nigdy nie został kompletnie zburzony.

Plac macedoński

Plac macedoński

Niesamowite. Włóczymy się po centrum. Zakupujemy pieczone kasztany i siadamy pod gigantycznym, 22-metrowym pomnikiem „Wojownika na koniu”, który stoi na Placu Macedońskim w samym centrum miasta (nazwanego tak na cześć Aleksandra Wielkiego zwanego Macedońskim). Spacerujemy Bulwarem (ul. Macedońska, dawniej marszałka Tito), która jest przedłużeniem Kamiennego Mostu.

Skopie_2012 (7)

W cenrtum Skopje

Idąc dalej ul. Macedońską, mijamy stary dworzec kolejowy, którego zegar niezmiennie wskazuje 5:17 – godzinę trzęsienia ziemi O tym wydarzeniu przypomina także stojący naprzeciwko pomnik rannej kobiety, symbol odradzającego się po tragedii Skopje. Ciekawym też jest fakt, o czym nie wiedzialam, że w skopje urodziła się jedna z najsłynniejszych laureatek Pokojowej Nagrody Nobla – Agnese Gonxhe Bojaxhiu, znana światu jako Matka Teresa z Kalkuty.

Ot i takie to włóczenie się po mieście. Zapewne, żeby poznać miasto i jego tajemnice i zakamarki trzeba by było spędzić tutaj miesiąc, ale my jesteśmy usatysfakcjonowani po jednym wieczorze.

Czas wracać do domu.

Ekipa: Arturro, Goł
Termin: Listopad 2012
Czas: 4 godziny
Więcej zdjęć