<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Operacja Hanza – wzdłuż Bałtyku na Litwie, Łotwie i Estoni na naszych jednośladach (CZĘŚĆ II)</title>
	<atom:link href="http://go.draganik.com/na-dwoch-kolkach/operacja-hanza-wzdluz-baltyku-na-litwie-lotwie-i-estoni-na-naszych-jednosladach-czesc-ii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://go.draganik.com/na-dwoch-kolkach/operacja-hanza-wzdluz-baltyku-na-litwie-lotwie-i-estoni-na-naszych-jednosladach-czesc-ii/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Sep 2014 16:34:39 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Piotrek</title>
		<link>http://go.draganik.com/na-dwoch-kolkach/operacja-hanza-wzdluz-baltyku-na-litwie-lotwie-i-estoni-na-naszych-jednosladach-czesc-ii/#comment-61696</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Sep 2014 16:34:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://go.draganik.com/?p=1379#comment-61696</guid>
		<description><![CDATA[Tak sobie myśle i w sumie największe przeszkody napotkaliśmy jeszcze w PL -złamana stopka w rowerze już na dworcu w Rzeszowie (szukanie śrubki na warszawskiej Pradze to było coś:) potem ta akacja z biletami .. no ale nie zraziło to nas i potem szło jak po maśle. Te wyspiarskie ulewy i pierwsza pęknięta dętka na 20 km przed Tallinem to sama przyjemność już była hehe.Najlepsze kanikuły w życiu. Wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę .. ale teraz trzeba będzie to przebić :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie myśle i w sumie największe przeszkody napotkaliśmy jeszcze w PL -złamana stopka w rowerze już na dworcu w Rzeszowie (szukanie śrubki na warszawskiej Pradze to było coś:) potem ta akacja z biletami .. no ale nie zraziło to nas i potem szło jak po maśle. Te wyspiarskie ulewy i pierwsza pęknięta dętka na 20 km przed Tallinem to sama przyjemność już była hehe.Najlepsze kanikuły w życiu. Wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę .. ale teraz trzeba będzie to przebić <img src='http://go.draganik.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
