Rowerowy przedsmak Santiago de Compostella…czyli Drogą św. Jakuba na Podkarpaciu

DSC_0177Oglądając kiedyś film „The Way”, czytając „Pielgrzyma” oraz inspirowana przewodnikiem jaki dostalam o Camino de Santiago cz. podkarpacka…. zamarzyłam sobie kiedyś stać się takim pielgrzymem i wyruszyć drogą św. Jakuba (Via Regia) aż do Santioago de Compostella. DSC_0160Nie od razu Rzym zbudowano jak to mówią, no więc na początek (celem jeszcze większej inspiracji) postanawiamy przejechać tą Drogą z Rzeszowa do Pilzna. Ekipa (dwuosobowa) jest, spotykamy się skoro świt przed realem i ruszamy na szlak.
Trasa początkowo wiedzie drogami asfaltowymi, ale potem wjeżdża już na polne i leśne, tylko czasami przecinając czarny asfalt. Z dużych miast po drodze to tylko przez Ropczyce wiedzie trasa. Trasa jest dość dobrze oznakowana w terenie, choć czasami bez mapy i przewodnika ciężko by było. Szczególnie zastanawiające było (najpewniej działanie miejscowej młodzieży), że w newralgicznych miejscach, na skrzyżowaniach, tabliczka ze strzałką była przekręcona – sama odkręciłam trzy tabliczki we właściwą stronę. W dwóch miejscach wogóle brak było znaku. Inną rzeczą jest to, że ten szlak jeszcze nie jest mocno uczęszczany przez Pielgrzymów i miejscami jest moooocno zarośnięty. DSC_0213Momentami rower przestawał jechać w trawie powyżej kolan, a czasami rowerzysta się poddawał kiedy pokrzywy smagały po nogach i rękach zanadto. Ale poza tymi drobnymi „niedogodnościami” szlak jest piękny! Po drodze piękne widoki, malownicze polne drogi, pola pełne kwiatów, za nami tylko kurz, słońce przed nami i … droga. Faktycznie chciało by się nią podążać dalej. Ale na to przyjdzie jeszcze czas.DSC_0197

Termin: czerwiec 2014
Czas: 1 dzień
Dystans: 76 km
Ekipa: Czesiu, Goł